Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

14.

- Paweł... - Zaczęła, kiedy zatrzymał samochód pod jej domem. - Może... może wejdziesz jeszcze na moment? Chcę ci coś pokazać... - Spojrzała na niego niepewnie. - Nie jesteś zmęczona? Bo wiesz, jak zrobić mi tej dobrej herbaty... - Chodź... - Uśmiechnęła się, wysiadając i spojrzała na niego wyczekująco. Po chwili znalazł się obok niej, biorąc ją za rękę. Kilka minut później siedzieli już w kuchni, z kubkami gorącego napoju w dłoniach. - Zaraz wracam. - Wstała i zniknęła na schodach. Wróciła po kilku minutach, trzymając w dłoniach szarą kopertę. - Co to? - Spojrzał na nią pytająco, kiedy usiadła obok niego. - Too... - Wyjęła ze środka zawartość, uśmiechając się delikatnie. - To nasze Maleństwo. - Położyła przed nim wydruk z badania USG. - … - Wziął zdjęcia do ręki, przyglądając im się bez słowa. Obserwowała jak stopniowo kąciki jego ust unoszą się coraz wyżej, a oczy zaczynają się dziwnie iskrzyć. - Tutaj... - Wskazała odpowiednie miejsce, opierając głowę na jego ramieniu. - T...

13.

Kolejnego dnia ze snu wyrwał ją dzwoniący telefon. Westchnęła i nie otwierając oczu sięgnęła po komórkę. - Halo? - Odezwała się zaspanym głosem. - Cześć. Wszystko w porządku? Bo jestem u ciebie, ale chyba cię nie ma... - Po drugiej stronie usłyszała głos Zduńskiego. - Co? Nie.. Jestem. Zaraz zejdę. - Rozłączyła się i spojrzała zegar. - O Boże.. - Jęknęła, widząc że jest kilka minut po 12. Natychmiast wstała i zakładając szlafrok, zeszła na dół. - Cześć. - Uśmiechnęła się niepewnie, wpuszczając chłopaka do środka. - Obudziłem Cię? Przepraszam. - I bardzo dobrze. Nie wiem kiedy bym w końcu wstała. - Ziewnęła. - Daj mi 10minut. - Spojrzała na niego przelotnie, znikając na schodach. Kiedy ponownie pojawiła się na dole, od razu usłyszała odgłosy krzątania się Pawła w kuchni. Weszła do pomieszczenia, zatrzymując się w progu. - Jesteś już... - Zauważył ją po chwili. - Co robisz? - Tosty. - Odpowiedział powoli. - Musisz zjeść śniadanie. - … - Kąciki jej ust delikatnie uniosły się ku górze. ...

12.

Kiedy byli w Krynicy i była z nimi tylko Sylwia, wszystko było inne, wydawało się prostsze. Łatwiej było porozmawiać, powiedzieć wszystko szczerze. A teraz kiedy musieli wrócić do normalnego życia, przy czym jednocześnie nic już nie było tak samo, Maja czuła się kompletnie zagubiona. Z jednej strony coś jej mówiło, czuła, że Paweł jest z nią szczery, że naprawdę mu zależy, ale z drugiej jeszcze przecież kilka dni wcześniej w ogóle nie dopuszczała do siebie myśli, że faktycznie może coś między nimi być. Kiedy wróciła do domu, od razu przeszła do swojego pokoju i położyła się na łóżku. Chociaż spędziła na uczelni zaledwie kilka godzin była wykończona. Wtulając się w poduszkę, przymknęła oczy. Najchętniej w ogóle nie ruszałaby się z łóżka. Prawie dwie godziny później obudziło ją pukanie do drzwi. Poderwała się z łóżka, próbując skojarzyć co się dzieje. Dopiero po chili przypomniała sobie, że miała do niej przyjść mama i w tym samym momencie ogarnęło ją przerażenie. Miała jej powiedzieć o...